OPINIE o - Chcę podwyżkę...
Pinto - Pią 01 Lip, 11 20:16 Temat postu: Chcę podwyżkę... Natrafiłem na temat rzeka typu czemu tak mało zarabiam i pewna opinia a nawet rada mnie urzekła (pracodawca nie chce zwolnić za porozumienie stron pracownika):
| Cytat: |
Gdybym był Tobą poszedłbym do pracodawcy i rozpoczął w sposób kulturalny taką rozmowę: Panie prezesie-pracodawco - uważam, że moje kwalifikacje na rynku są w cenie i chciałbym usłyszeć od Pana o jaką kwotę może podwyższyć mi moje wynagrodzenie. Wg dotychczasowych wypłat, nigdy nie otrzymałem wynagrodzenia wyższego niż ...... Jestem przekonany (wiem), że u innego pracodawcy moje wynagrodzenie byłoby na poziomie ....... Czy może prezes takie wynagrodzenie mi zagwarantować ? Jestem z dotychczasowej pracy u prezesa (poza pensją)zadowolony i chciałbym w sposób jak najmniej uciążliwy dla firmy się z nią rozstać - stąd moja rozmowa. Gdyby okazało się, że nie stać Pana na dalsze moje zatrudnianie - proponuję rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, gdzie termin ustania stosunku pracy określiłbym na 30 dni- tak aby prezes mógł znaleźć zastępstwo na moje miejsce. Gdy prezes nie będzie godził się na rozwiązanie za porozumieniem stron - trudno, umowa rozwiaze się po okrersie wypowiedzenia, ale w tym okresie wynagroidzenie nie powinno być mniejsze niż dotychczas. Premie powinny być takie jak dotychczas. Jeżeli nie będą, to poszedłbym do prezersa i ustalił dlaczego nie otrzymuję premii w wysokości dotychczasowej. Dlaczego zakładałeś, że otrzymasz wynagrodzenie mniejsze niż dotychczas ? Gdybym otrzymał niewiarygodną odpowiedź - poinformował bym Prezesa w kulturalny sposób o swoim zamiarze powiadomienia PIP, ponieważ wiesz, że należy w zakładzie pracy zapewnić przestrzeganie wszystkich przepisów prawa pracy w tym bhp. Oczywiście zaproponowałbym prezesowi ponownie rozwiązanie mowy za porozumieniem stron. W najgorszym przypadku prezes szukałby tzw. haka aby Cię zwolnić z art. 52 - ale to nie jest takie proste, bo w sądzie musiałby udowodnic rażące naruszenie praw przez pracownika, a przecież przez ten czas pilnowałbyś się choć trochę. Zresztą skutek byłby taki sam - czy sam się "zwolniłeś" przez tzw. porzutkę czy prezes by Cię zwolnił. Ale być może Twoja przygoda z firmą skończyłaby się po Twojej myśli (podwyżka lub rozwiaązanie za porozumieniem stron)
|
Pełne źródło: ONET
|
|