Aby w pełni korzystać z zawartości forum należy się zarejestrować, można to zrobić za darmo TUTAJ
ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników! :-)
Europejskie FORUM Operatorów maszyn budowlanych: pomp do betonu, koparek, dźwigów, żurawii, itp. Strona Główna Europejskie FORUM Operatorów maszyn budowlanych: pomp do betonu, koparek, dźwigów, żurawii, itp.
Forum operatorów mniej lub bardziej skomplikowanych maszyn

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozbujany blat - co robic?
Autor Wiadomość
Danjel88 

Jesteś operatorem ?: TAK
Jaki sprzęt dziś obsługujesz?: Terex
Dołączył: 11 Sie 2014
Posty: 5
Skąd: Stary Sącz
Wysłany: Sro 11 Lis, 15 11:01   Rozbujany blat - co robic?

Witam

Wczoraj podczas podnoszenia blatu o wymiarze okolo 2x3 na wysokosci okolo 15 m ( 3 pietro ) blat dostal mega podmuchu wiatru podczas obrotu w lewo. Mozna wyobrazic sobie co sie działo.

Blat zataczal kólka na okolo 20 metrów dookola, ludzi natychmiast ewaukowano ( skanska ) po czym sygnalisci dali znak bysmy zjechali troche w prawo w wolną przestrzen ( byl tam tylko 1 słup ) i opuscili ladunek, poniewaz blat zaczał dostawac podmuchów od dołu co skutkowalo jego podnoszeniem i luzowaniem na butach, a takie cos moze doprowadzic do wyczepienia sie ladunku.

Wiec zjechalem troche w lewo ( wiatr dostal okolo 13-14 m/s ) wie tez nie latwo bylo sie obrocic, i zaczelismy ladowanie ladunkiem ktory krecil sie naprawde szybko i daleko od srodka wozka.

Zjezdzajac w dol uderzylismy w słupa ktoremu nic sie nie stało. Blat sie zatrzymal zostal polozony na stropie. Nie bylo by w tym nic dziwnego gdyby nie pretensje kierownika budowy ze nie potrzebnie dawalismy blata w dol, bo uderzylw słupa... Ze moglismy poczekac ( chodzilo mu chyba az sie blat sam uspokoi ) Powiedzialem ze gada głupoty i nie mozna czekac z takim czyms, bo blat obracał sie z taka siła ze podczas wyczepienia sie mogl by wyleciec poza strop i poleciec w dół gdzie nie wiadomo czy by ktos nie szedl.

Kierownik oczywiscie swoje bo oni wiedza najlepiej wszystko i zaczał mnie uczyc jak sie jezdzi zurawiem.

Pierwszy raz spotkalem sie z takim czyms ze nalezy czekac az blat sie zatrzyma a nie opuszczac go w dol... Bo biedny słupek ktoremu nic sie nie stało zostal uderzony...
 
 
PDL 
Administrator

Jesteś operatorem ?: TAK
Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 280
Skąd: Gdynia
  Wysłany: Pią 25 Gru, 15 21:48   Po pierwsze...

Po pierwsze:
- kto pozwolił na pracę żurawia przy takim wietrze? Nie jest oficjalnie nigdzie stwierdzone (zaznaczam!) ale przyjęto , że pow. 10m/s nie pracują żurawie.

Po drugie (a może po pierwsze!):
- gdzie lina prowadząca ładunek????. Nawet "głupi" blat powinienem być zaczepiony i "prowadzony" przez hakowego.

W wypadku tego typu wpadek, należy jak najszybciej zminimalizować ryzyko wypadków z udziałem ludzi!, czyli uciekać z ładunkiem po za obszar gdzie przebywają lub mogą przebywać ludzie. Straty materialne są nic nie warte w porównaniu ze stratami w ludziach!!!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
NASI PARTNERZY